To ciała 60-letniej kobiety i jej 30-letniego syna. Oboje pomieszkiwali na działkach. Zwłoki zauważył gospodarz terenu.
Ciała były pokryte sadzą. Na ten moment przyczyna śmierci nie jest znana. Niewykluczone, że doszło do zwarcia instalacji elektrycznej. Lekarz, który był na miejscu wydarzenia wykluczył udział osób trzecich - mówi Szymon Urycki z konińskiej policji. Ciała zostały zabezpieczone do sekcji. Sprawą zajmuje się prokuratura.
Komentarze