W głównej roli wystąpił Nicolas Cage, który pokazuje pełnię aktorskiego kunsztu i dystansu do siebie. Film zabiera widza do dusznej, surferskiej rzeczywistości Australii – pełnej napięć, niedopowiedzianych porachunków i emocjonalnych ran. Kameralna historia balansuje na granicy jawy i koszmaru sennego, a zdjęcia autorstwa Ładczuka budują hipnotyczną, niemal niepokojącą atmosferę. „Surfer” to połączenie klimatu upalnego snu i szaleństwa napędzanego nieprzepracowaną przeszłością. Premiera kinowa już 2 maja. To kolejny międzynarodowy sukces Radka Ładczuka, który niejednokrotnie udowodnił, że potrafi przenieść widza w głąb emocji – bez względu na szerokość geograficzną produkcji.
(Fot. Materiały prasowe Vogue)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze