Trwają poszukiwania 38-letniego Michała Pałuckiego, mieszkańca Wilcznej w powiecie słupeckim. Mężczyzna od kilku lat wyjeżdżał do Niemiec w celach zarobkowych. Ostatnio mieszkał i pracował w Hamburgu. Od 12 września 2026 roku jego bliscy nie mają z nim żadnego kontaktu.
Jak wynika z apelu rodziny, w sobotę Michał po zakończeniu pracy pojechał wraz z kolegami na zakupy do sklepu Lidl w Hamburgu. Około godziny 16.00 miał samodzielnie, pieszo wrócić do miejsca zamieszkania. Nie dotarł jednak pod wskazany adres. Od tego czasu nie skontaktował się ani z rodziną, ani ze współpracownikami, a jego telefon pozostaje nieaktywny.
Bliscy podkreślają, że podobna sytuacja nigdy wcześniej się nie wydarzyła. Michał nie znikał bez uprzedzenia i nie zrywał kontaktu z rodziną. Nagły brak jakiejkolwiek wiadomości wywołał więc poważny niepokój. Rodzina obawia się, że 38-latek może potrzebować pilnej pomocy.
Według informacji przekazanych przez najbliższych, Michał może nadal przebywać na terenie Hamburga, między innymi w rejonie głównego dworca kolejowego. Nie można również wykluczyć, że próbuje dostać się do Polski. Rodzina powiadomiła o zaginięciu policję w Słupcy i rozpoczęła poszukiwania na własną rękę. Apel jest rozpowszechniany w Polsce oraz wśród osób mieszkających w Niemczech. Informacje o zaginięciu opublikowały również lokalne media z powiatu słupeckiego.
Michał Pałucki ma około 180 centymetrów wzrostu i średnią budowę ciała. Ma krótkie, ciemne, lekko szpakowate włosy, niebieskoszare oczy oraz zarost. Nosi okulary. W dniu zaginięcia miał na sobie ciemną koszulkę, ciemne spodnie jeansowe oraz buty sportowe.
Każda, nawet pozornie nieistotna informacja, może pomóc w odnalezieniu mieszkańca powiatu słupeckiego. Osoby, które widziały Michała Pałuckiego po 12 września, wiedzą, gdzie obecnie przebywa, albo miały z nim kontakt, proszone są o natychmiastowe powiadomienie najbliższej jednostki policji lub kontakt pod numerem alarmowym 112.
Nie należy podejmować samodzielnych działań poszukiwawczych, które mogłyby narazić kogokolwiek na niebezpieczeństwo. W przypadku rozpoznania zaginionego najlepiej zapamiętać dokładne miejsce, godzinę oraz kierunek, w którym się poruszał, a następnie niezwłocznie przekazać te informacje służbom.
Rodzina prosi o szerokie udostępnianie apelu, szczególnie wśród mieszkańców Hamburga, Polaków przebywających w Niemczech oraz osób podróżujących między Niemcami a Polską.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze