Jeszcze kilka tygodni temu byli doprowadzani na rozprawy przez funkcjonariuszy policji. Dziś odpowiadają przed sądem z wolnej stopy. Decyzja Sądu Rejonowego w Turku o uchyleniu tymczasowego aresztu wobec byłego ordynatora oddziału onkologicznego konińskiego szpitala oraz byłego organisty z Turku wywołała duże zainteresowanie opinii publicznej. Prokuratura Rejonowa w Koninie nie zgadza się jednak z tym rozstrzygnięciem i złożyła zażalenie.
Przed Sądem Rejonowym w Turek trwa proces dwóch mężczyzn oskarżonych o przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności na szkodę osób małoletnich. Sprawa należy do najpoważniejszych i najbardziej komentowanych postępowań prowadzonych obecnie w regionie.
Pierwsza rozprawa odbyła się w kwietniu za zamkniętymi drzwiami. Ze względu na charakter zarzutów sąd wyłączył jawność postępowania. Podczas odczytywania aktu oskarżenia prokuratura przedstawiła zarzuty dotyczące czynów, które według śledczych miały mieć miejsce na przestrzeni kilku lat między innymi w Turku, Gdynia oraz Zagórów.
Jak udało się ustalić, 19 czerwca sąd zdecydował o uchyleniu tymczasowego aresztu wobec obu oskarżonych. W uzasadnieniu wskazano, że na obecnym etapie procesu nie zachodzi już obawa matactwa procesowego, a znaczna część materiału dowodowego została zgromadzona. Decyzja nie oznacza jednak zakończenia sprawy ani zmiany statusu oskarżonych.
Sąd zastosował wobec obu mężczyzn środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym. Obejmują one dozór policji, zakaz kontaktowania się ze świadkami i pokrzywdzonymi, zakaz zbliżania się do nich, zakaz przebywania w miejscach, gdzie mogą znajdować się osoby niepełnoletnie oraz zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. W przypadku byłego lekarza dodatkowo zastosowano poręczenie majątkowe w wysokości 150 tysięcy złotych.
Decyzja sądu nie zakończyła jednak sporu wokół tej kwestii. Prokuratura Rejonowa w Koninie, która prowadziła śledztwo, zaskarżyła postanowienie dotyczące uchylenia aresztu. Oznacza to, że sprawa środków zapobiegawczych może jeszcze zostać ponownie przeanalizowana przez sąd wyższej instancji.
W ostatnich dniach pojawiły się również informacje od mieszkańców, którzy twierdzą, że widywali jednego z oskarżonych w przestrzeni publicznej. Należy jednak podkreślić, że osoby objęte środkami wolnościowymi mają prawo poruszać się zgodnie z warunkami określonymi przez sąd.
Proces nadal trwa, a przed sądem mają zostać przesłuchani kolejni świadkowie. Następna rozprawa została wyznaczona na 20 lipca. To właśnie wtedy mogą zapaść kolejne istotne decyzje dotyczące jednej z najgłośniejszych spraw sądowych ostatnich lat w regionie konińskim i tureckim.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze