Nowe okoliczności pojawiły się w głośnej sprawie byłego ordynatora oddziału onkologii w Koninie, który odpowiada przed sądem za przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajności na szkodę małoletnich. Zdjęcie wykonane podczas spotkania parafialnego w Zagórowie wywołało dyskusję dotyczącą przestrzegania zastosowanych wobec oskarżonego środków zapobiegawczych.
Fotografia została wykonana 27 czerwca podczas spotkania scholi i ministrantów organizowanego przez parafię w Zagórowie. Wydarzenie miało charakter integracyjny, odbyło się wręczenie nagród dla ministrantów i wspólny grill. Na pierwszy rzut oka nic nie wskazywało na kontrowersje. Dopiero po dokładnym przyjrzeniu się zdjęciu zauważono w tle postać mężczyzny przypominającego Artura Z., byłego lekarza z Konina.
Sprawa nabiera szczególnego znaczenia, ponieważ kilka dni wcześniej Sąd Rejonowy w Turku uchylił wobec oskarżonego tymczasowy areszt. Jednocześnie zastosowano wobec niego środki wolnościowe, w tym dozór Policji, zakaz opuszczania kraju oraz zakaz przebywania w miejscach, gdzie mogą znajdować się osoby poniżej 18. roku życia. Decyzja sądu została zaskarżona przez Prokuraturę Rejonową w Koninie, która nie zgadza się z uchyleniem aresztu.
Według informacji opublikowanych przez dziennikarza Piotra Bytnickiego oraz opisywanych przez media, proboszcz parafii w Zagórowie, będący bratem oskarżonego, miał potwierdzić, że wiedział o obowiązujących ograniczeniach. Jednocześnie wskazywał, że jego brat przebywał na terenie plebanii, a nie uczestniczył bezpośrednio w spotkaniu z dziećmi. Fotografia ma jednak przedstawiać go poza budynkiem, w niewielkiej odległości od uczestników wydarzenia.

Jak wynika z przekazywanych informacji, prokuratura zamierza wykorzystać wykonane zdjęcie jako materiał procesowy podczas dalszego postępowania. Ocenie sądu będzie podlegało, czy obecność oskarżonego mogła oznaczać naruszenie zastosowanych środków zapobiegawczych.
Przypomnijmy, że Artur Z. został oskarżony o wielokrotne doprowadzanie małoletnich do poddania się czynnościom seksualnym. Zarzuty obejmują zdarzenia, do których miało dochodzić między innymi w Turku, Zagórowie oraz podczas wyjazdu do Gdyni. Akt oskarżenia wskazuje również, że oskarżony miał wykorzystywać swoją pozycję lekarza oraz autorytet wobec młodych osób. Mężczyzna nie przyznaje się do winy, a o jego odpowiedzialności rozstrzygnie sąd.
Sprawa od początku budzi ogromne emocje nie tylko w Turku i Koninie, ale również w całym regionie. Kolejna rozprawa została wyznaczona na lipiec. Niewykluczone, że fotografia wykonana podczas wydarzenia parafialnego stanie się jednym z elementów analizowanych przez sąd przy ocenie, czy oskarżony przestrzega nałożonych na niego ograniczeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze