Od jakiegoś czasu do naszej redakcji napływają niepokojące wieści dotyczące konińskiego klubu. Skarżą się same zawodniczki, m.in. na to, że klub zalega im z wypłatą pieniędzy. Piszą, że nie są są ubezpieczone, a gdy dochodzi do kontuzji, same muszą pokrywać koszty rehabilitacji. Co dzieje się na Podwalu? Na te i inne pytanie postaramy się niebawem odpowiedzieć. Jak się dowiedzieliśmy do klubu wpływają pozwy sądowe i wezwania do zapłaty.
Komentarze