Reklama

Burza po wypadku w Turku. Karetka przyjechała z Uniejowa zamiast z pobliskiego szpitala

Poważny wypadek drogowy, do którego doszło w piątek na skrzyżowaniu ulic Dobrskiej i Folwarcznej w Turku, wywołał falę pytań dotyczących funkcjonowania systemu ratownictwa medycznego w regionie. W zdarzeniu uczestniczył motocyklista i samochód osobowy. Poszkodowany kierujący jednośladem odniósł obrażenia i wymagał pomocy medycznej.

Choć tym razem nie doszło do tragedii, okoliczności związane z przyjazdem zespołu ratownictwa medycznego wzbudziły wiele emocji. Jak podnoszą lokalni samorządowcy i politycy, na miejsce nie została skierowana karetka stacjonująca przy szpitalu w Turku, oddalonym od miejsca wypadku o zaledwie kilkaset metrów. Zamiast tego zadysponowano ambulans z Uniejowa, co znacząco wydłużyło czas dotarcia ratowników do poszkodowanego.

Reklama

Temat pojawił się podczas konferencji prasowej zorganizowanej przez posła Ryszarda Bartosika. Parlamentarzysta zwrócił uwagę, że od dłuższego czasu alarmował o konsekwencjach zmian w systemie ratownictwa medycznego w powiecie tureckim. Według jego relacji wielokrotnie kierował pisma do wojewody wielkopolskiej, wyrażając sprzeciw wobec przeniesienia jednego z zespołów ratownictwa medycznego z Turku do Malanowa.

Jak podkreśla poseł, decyzje dotyczące rozmieszczenia karetek pogotowia mają bezpośredni wpływ na bezpieczeństwo mieszkańców. W jego ocenie wydarzenia z ostatnich dni pokazują, że każda zmiana w organizacji ratownictwa medycznego powinna być poprzedzona szczegółową analizą potrzeb lokalnej społeczności.

Reklama

Zgodnie z obowiązującymi przepisami za organizację i funkcjonowanie systemu Państwowego Ratownictwa Medycznego na terenie województwa odpowiada wojewoda. System obejmuje między innymi rozmieszczenie zespołów ratownictwa medycznego, koordynację działań oraz zapewnienie odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa mieszkańców. Informacje na temat organizacji Państwowego Ratownictwa Medycznego w Wielkopolsce publikowane są przez administrację rządową.

Sprawa wywołała szeroką dyskusję wśród mieszkańców Turku i okolicznych miejscowości. Wielu z nich podkreśla, że w przypadku poważnych wypadków drogowych i nagłych zachorowań kluczowe znaczenie ma czas reakcji służb ratunkowych.

Reklama

Wypadek na skrzyżowaniu ulic Dobrskiej i Folwarcznej ponownie zwrócił uwagę na stan ratownictwa medycznego w regionie. W sytuacjach zagrożenia życia każda minuta może decydować o zdrowiu i bezpieczeństwie poszkodowanych, dlatego temat organizacji karetek pogotowia pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań dla lokalnych władz i administracji państwowej.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/07/2026 15:37
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Dyzpozytor - niezalogowany 2026-07-20 16:20:43

    Proponuję doczytać ustawę, dowiedzieć sie faktów o działaniu Państwowego Ratownictwa Medycznego i dysponowaniu ZRM... Jeśli został zadysponowany zespół z Uniejowa, oznacza to, że był to najbliższy WOLNY w chwili wezwania ZRM. Co za tym idzie karetki z Turku, Malanowa i Dobrej musiały byc w trakcie realizacji innych wyjazdów. SWD PRM czyli system wspomagania dowodzenia zespołów medycznych, podpowiada dyspozytorowi w sytuacji nagłej, który WOLNY ZRM ma najkrótszy czas dojazdu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości