Coraz częściej wraca dyskusja o wynagrodzeniach lekarzy zatrudnionych w publicznych szpitalach. Opublikowane zestawienie dotyczące łącznych wynagrodzeń brutto pracowników medycznych za 2025 rok pokazuje, że także w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Koninie są osoby, których roczne dochody przekroczyły milion złotych. Dane dotyczą wszystkich składników wynagrodzenia brutto, obejmujących między innymi pensję zasadniczą, kontrakty, dyżury oraz inne należności wynikające z wykonywanej pracy.
Z przedstawionego zestawienia wynika, że w konińskim szpitalu zatrudnionych było 1228 pracowników medycznych. Spośród nich 72 osoby osiągnęły roczne wynagrodzenie brutto od 500 tysięcy do 1 miliona złotych, dwóch lekarzy przekroczyło próg miliona złotych, a jeden osiągnął dochód przekraczający 2 miliony złotych brutto. Według zestawienia dotyczy to specjalizacji z zakresu kardiologii, natomiast lekarze z wynagrodzeniem przekraczającym milion złotych reprezentują urologię.
Jeszcze większą liczbę najwyżej wynagradzanych specjalistów odnotowano w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kaliszu. Tam zatrudnionych było 1297 pracowników medycznych, z czego 53 osoby uzyskały roczne wynagrodzenie od 500 tysięcy do miliona złotych, 12 lekarzy przekroczyło milion złotych, a czterech osiągnęło dochody przekraczające 2 miliony złotych brutto. Wśród najlepiej opłacanych specjalistów znaleźli się lekarze z zakresu kardiologii, radiologii, neurologii, ortopedii, chirurgii ogólnej, neurochirurgii oraz ginekologii onkologicznej.
Kwoty mogą robić ogromne wrażenie. Roczne dochody przekraczające 2 miliony złotych oznaczają średnio ponad 166 tysięcy złotych brutto miesięcznie. Warto jednak pamiętać, że zestawienie nie przedstawia wyłącznie podstawowych pensji. W przypadku lekarzy specjalistów znaczną część wynagrodzenia stanowią kontrakty, dyżury medyczne, praca w godzinach nocnych, święta oraz pełnienie całodobowych dyżurów.
Nie bez znaczenia pozostaje również problem niedoboru lekarzy określonych specjalizacji. Szpitale w całej Polsce od lat konkurują o specjalistów, szczególnie z zakresu kardiologii, anestezjologii, radiologii czy urologii. W wielu przypadkach wysokie stawki są efektem sytuacji rynkowej, a nie wyłącznie decyzji dyrekcji placówek.
To pytanie powraca przy każdej publikacji podobnych danych. Dla wielu mieszkańców regionu milionowe wynagrodzenia lekarzy wydają się trudne do zaakceptowania, zwłaszcza w czasie, gdy publiczna służba zdrowia zmaga się z problemami finansowymi, długimi kolejkami do specjalistów oraz niedoborem personelu.
Z drugiej strony trudno nie zauważyć, że lekarze wykonują zawód wymagający wieloletniego kształcenia, ogromnej odpowiedzialności i dyspozycyjności. Specjaliści pełniący liczne dyżury często pracują po kilkaset godzin miesięcznie, odpowiadając za zdrowie i życie pacjentów.
Publikacja danych o wynagrodzeniach nie powinna prowadzić do prostych ocen ani budowania niepotrzebnych emocji. Zdecydowanie ważniejsza wydaje się odpowiedź na pytanie, czy obecny system finansowania ochrony zdrowia jest właściwie skonstruowany.
Jeżeli pojedynczy lekarze osiągają milionowe dochody dlatego, że system zmusza ich do pracy ponad siły i wykonywania ogromnej liczby dyżurów, problem dotyczy nie samych wynagrodzeń, lecz organizacji całego systemu ochrony zdrowia. Jeśli natomiast wysokie zarobki są efektem realnego deficytu specjalistów i konieczności zapewnienia pacjentom dostępu do leczenia, trudno oczekiwać, że szpitale będą mogły zatrudniać ich za znacznie niższe stawki.
Jedno pozostaje pewne. Dane dotyczące wynagrodzeń lekarzy w Koninie i Kaliszu pokazują, że publiczna ochrona zdrowia coraz częściej staje się miejscem, gdzie najlepsi specjaliści osiągają dochody porównywalne z najwyżej opłacanymi menedżerami dużych przedsiębiorstw. Pytanie o to, czy jest to moralnie uzasadnione i ekonomicznie konieczne, pozostaje otwarte i z pewnością będzie przedmiotem dalszej publicznej debaty.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przewodniczący rady miasta z KO zarobił 2 miliony jak wynika z jego oświadczenia.
On ma z żoną całkiem dużą przychodnie na chorzniu, więc to wcale nie musiało się wziąć z działalności politycznej w przeciwności do pewnego radnego z Warszawy
A sor to jest katastrofa
Jeżeli lekarz ma godziny przyjęć w przychodni przyszpitalnej i jest jednocześnie na 24 godzinnym dyżurze w szpitalu to za ten sam czas pracy ma płacone podwójnie. Proszę rozliczyć lekarzy z godzin pracy to nie będzie kolejek w przychodniach. Bo my czekamy na lekarza w przychodni a on spóźnia się a po godzinie przerywa przyjmowanie bo jest wezwany do szpitala do trudnego przypadku. Tacy nie wyspani, rozkojarzeni specjaliści nas leczą .
Przewodniczący rady miasta z KO zarobił 2 miliony jak wynika z jego oświadczenia.
On ma z żoną całkiem dużą przychodnie na chorzniu, więc to wcale nie musiało się wziąć z działalności politycznej w przeciwności do pewnego radnego z Warszawy
A sor to jest katastrofa