Reklama

Po 86 latach wrócił do domu. Konin pożegnał Kazimierza Budnego z honorami państwowymi

Po 86 latach odzyskał imię i godny pochówek. W Koninie odbył się państwowy pogrzeb Kazimierza Budnego

To była jedna z najbardziej poruszających uroczystości, jakie w ostatnich latach odbyły się w Koninie. W środę, 8 lipca 2026 roku, z honorami państwowymi pożegnano Kazimierza Budnego, mieszkańca regionu konińskiego, który w czasie II wojny światowej został zamordowany przez niemieckich okupantów. Po ponad ośmiu dekadach od tragicznych wydarzeń jego szczątki zostały zidentyfikowane przez specjalistów Instytutu Pamięci Narodowej, a rodzina mogła wreszcie godnie pochować swojego bliskiego. 

Uroczystości rozpoczęły się Mszą Świętą żałobną w kościele pw. bł. Jerzego Matulewicza w Koninie. Następnie kondukt żałobny udał się na cmentarz parafialny św. Wojciecha, gdzie Kazimierz Budny spoczął z pełnym ceremoniałem wojskowym. W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele rodziny, Instytutu Pamięci Narodowej, władz państwowych i samorządowych, służb mundurowych oraz mieszkańcy regionu. 

Reklama

Historia Kazimierza Budnego jest jednym z tragicznych świadectw niemieckiego terroru na ziemi konińskiej. Urodził się w 1903 roku i prowadził gospodarstwo rolne. W listopadzie 1939 roku został wezwany na posterunek niemieckiej żandarmerii w Koninie. Po stawieniu się na wezwanie został aresztowany i osadzony w więzieniu. Rodzina widziała go po raz ostatni w lutym 1940 roku. Kilka dni później został rozstrzelany wraz z grupą innych Polaków w lesie w pobliżu Dąbrowic. Ofiary pogrzebano w zbiorowej mogile, a ich los przez dziesięciolecia pozostawał nieznany. 

Przełom nastąpił w 2024 roku, kiedy Biuro Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej przeprowadziło prace ekshumacyjne. Dzięki badaniom genetycznym oraz współpracy z rodziną udało się potwierdzić tożsamość Kazimierza Budnego. W lutym 2026 roku bliscy odebrali z rąk Prezydenta RP oficjalną notę identyfikacyjną, kończąc wieloletni okres niepewności. 

Reklama

Państwowy pogrzeb miał wymiar znacznie szerszy niż rodzinna uroczystość. Był symbolem pamięci o wszystkich mieszkańcach regionu konińskiego, którzy padli ofiarą niemieckich zbrodni podczas II wojny światowej. Dla wielu uczestników był również przypomnieniem, jak ważne są działania prowadzone przez Instytut Pamięci Narodowej, którego zadaniem jest odnajdywanie, identyfikowanie i przywracanie nazwisk osobom przez lata pozostającym bezimiennymi. 

Historia Kazimierza Budnego pokazuje, że nawet po wielu dziesięcioleciach możliwe jest przywrócenie sprawiedliwości i pamięci. Dzięki pracy historyków, archeologów oraz ekspertów zajmujących się identyfikacją ofiar totalitaryzmów rodzina mogła po 86 latach pożegnać swojego bliskiego z należnym mu szacunkiem, a Konin stał się miejscem symbolicznego zakończenia jednej z tragicznych kart historii regionu.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/07/2026 23:13
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości