W atmosferze zadumy, szacunku i wdzięczności mieszkańcy Konina pożegnali byłego prezydenta miasta Józefa Nowickiego. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w kościele pw. św. Marii Magdaleny w Koninie, gdzie licznie zgromadzili się mieszkańcy, samorządowcy, przedstawiciele instytucji, organizacji społecznych oraz poczty sztandarowe, które oddały hołd wieloletniemu samorządowcowi.
Msza święta żałobna była okazją do wspomnień o człowieku, który przez wiele lat współtworzył historię miasta i aktywnie uczestniczył w jego rozwoju. W homilii kapłan podkreślał nie tylko dokonania byłego prezydenta, ale przede wszystkim jego podejście do mieszkańców oraz wrażliwość na sprawy społeczne.
Jak zaznaczono podczas nabożeństwa, Józef Nowicki był postrzegany przez wielu jako gospodarz bliski ludziom. Kapłan przywołał słowa jednego z emerytowanych konińskich proboszczów, który określał go mianem „ojca mieszkańców Konina”. Zwrócono uwagę na fakt, że nawet pełniąc najwyższy urząd w mieście, nie unikał bezpośrednich spotkań z mieszkańcami i regularnie przyjmował ich w swoim gabinecie, wysłuchując problemów oraz oczekiwań.
W homilii podkreślano również, że były prezydent potrafił skracać dystans, pozostając otwartym na dialog i rozmowę. W opinii wielu osób właśnie ta cecha sprawiła, że cieszył się dużym szacunkiem zarówno wśród współpracowników, jak i mieszkańców Konina.
Szczególnego znaczenia nabrał także fakt, że śmierć Józefa Nowickiego nastąpiła w Dniu Ojca. Dla wielu uczestników uroczystości stało się to symbolicznym nawiązaniem do słów wypowiedzianych podczas kazania, które akcentowały jego troskę o lokalną społeczność.
Po zakończeniu nabożeństwa kondukt żałobny udał się na cmentarz przy ulicy Kolskiej. Tam, w obecności rodziny, przyjaciół, mieszkańców i przedstawicieli władz samorządowych, złożono urnę z prochami byłego prezydenta.
Józef Nowicki zapisał się w historii Konina jako samorządowiec, parlamentarzysta i prezydent miasta. Dla wielu mieszkańców pozostanie jednak przede wszystkim człowiekiem otwartym na dialog, zaangażowanym w sprawy lokalnej społeczności i oddanym swojemu miastu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze