Od dłuższego czasu mieszkańcy bloku przy ul. Nowowiejskiego 1 w Koninie żyją w ciągłym poczuciu zagrożenia. Jak relacjonują, codziennością stały się głośne awantury, wulgarne zachowania, podejrzenia związane z handlem narkotykami oraz niebezpieczne sytuacje zagrażające zdrowiu i życiu lokatorów. Ich zdaniem problem narasta od miesięcy, a podejmowane interwencje nie przynoszą oczekiwanych efektów.
Z informacji przekazanych naszej redakcji wynika, że uciążliwy lokator ma regularnie zakłócać spokój mieszkańców. Przed blokiem niemal każdego dnia mają pojawiać się osoby, które, według relacji sąsiadów, przychodzą po środki odurzające. Mieszkańcy podkreślają, że w okolicy klatki schodowej często dochodzi do głośnych kłótni, wyzwisk i agresywnego zachowania.
Największy niepokój mieszkańców budzą jednak sytuacje, które, ich zdaniem, mogą w każdej chwili doprowadzić do tragedii. Jak relacjonują, kilka dni temu przed blokiem pojawiły się osoby, które najprawdopodobniej przyszły do jednego z mieszkań po środki odurzające. Według świadków z okna mieszkania znajdującego się na trzecim piętrze w ich kierunku został rzucony niezidentyfikowany przedmiot. W odpowiedzi jeden z mężczyzn miał rzucić w stronę budynku siekierę, która wbiła się w elewację bloku. Jak twierdzą mieszkańcy, narzędzie zostało później zabezpieczone przez funkcjonariuszy Policji. Ich zdaniem był to kolejny dowód na eskalację niebezpiecznych zachowań, które stwarzają realne zagrożenie dla osób postronnych, w tym dzieci oraz mieszkańców przebywających przed budynkiem.
– Każde wyjście z domu wiąże się z obawą, że coś może spaść z góry. Boimy się o dzieci, o siebie i o nasze samochody. Nie wiemy, co wydarzy się następnego dnia – mówią mieszkańcy, którzy poprosili o zachowanie anonimowości.
Jak relacjonują, wielokrotnie wzywana była Policja. Funkcjonariusze mieli pojawiać się na miejscu, jednak, według mieszkańców, w wielu przypadkach nie mogli wejść do mieszkania, ponieważ nikt nie otwierał drzwi. Interwencje kończyły się więc bez możliwości podjęcia dalszych czynności.
Lokatorzy twierdzą również, że zgłaszali problem do Spółdzielni Mieszkaniowej, jednak do tej pory nie zauważyli skutecznych działań, które poprawiłyby ich bezpieczeństwo i komfort życia. Podkreślają, że czują się pozostawieni sami sobie, mimo licznych zgłoszeń i próśb o pomoc.
Cała sytuacja rodzi pytania o bezpieczeństwo mieszkańców oraz możliwości skutecznego reagowania w przypadkach, gdy uciążliwe zachowanie jednego z lokatorów wpływa na życie całego budynku. Mieszkańcy liczą, że nagłośnienie sprawy przyspieszy działania odpowiednich instytucji i doprowadzi do rozwiązania problemu, zanim dojdzie do tragedii.
Redakcja infoKonin zwróci się do Komendy Miejskiej Policji w Koninie oraz właściwej Spółdzielni Mieszkaniowej z prośbą o przedstawienie stanowiska w tej sprawie. Po otrzymaniu odpowiedzi opublikujemy ich wyjaśnienia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze