Nocna próba kontroli drogowej w Kościelcu zakończyła się policyjnym pościgiem, wypadnięciem samochodu z drogi i zatrzymaniem 33 letniego mieszkańca powiatu konińskiego. Jak się później okazało, mężczyzna nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami, a dodatkowo obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
Do zdarzenia doszło krótko po północy 14 sierpnia 2026 roku w Kościelcu, w powiecie kolskim. Policjanci kolskiej drogówki dali kierującemu BMW sygnał nakazujący zatrzymanie pojazdu. Początkowo wszystko wskazywało na to, że mężczyzna zastosuje się do polecenia funkcjonariuszy. Kierowca zwolnił, jednak po chwili zmienił decyzję, przyspieszył i rozpoczął ucieczkę.
Policyjny pościg nie trwał długo. Kierujący BMW w pewnym momencie stracił panowanie nad samochodem i wypadł z drogi. Na tym jednak próba uniknięcia odpowiedzialności się nie zakończyła. 33 latek opuścił pojazd i próbował kontynuować ucieczkę pieszo.
Policjanci ruszyli za mężczyzną i po krótkim pościgu zatrzymali go. Podczas wykonywania dalszych czynności funkcjonariusze ustalili, dlaczego kierowca mógł próbować uniknąć kontroli.
Jak informuje policja, zatrzymany 33 letni mieszkaniec powiatu konińskiego nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami. Co więcej, ciążył na nim sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych. Teraz jego sytuacja prawna stała się jeszcze poważniejsza, ponieważ odpowie również za niezatrzymanie się do kontroli drogowej.
Policja po raz kolejny przypomina, że próba ucieczki przed funkcjonariuszami nie jest sposobem na uniknięcie odpowiedzialności. Niezatrzymanie pojazdu mimo wydania przez osobę uprawnioną, poruszającą się pojazdem lub znajdującą się na statku wodnym albo powietrznym, przy użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego, może stanowić przestępstwo określone w art. 178b Kodeksu karnego.
Równie poważną sprawą jest niestosowanie się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów. Sądowy zakaz nie jest ostrzeżeniem ani zaleceniem. Jest prawomocnym orzeczeniem, którego kierowca ma obowiązek przestrzegać.
Sprawa 33 latka z powiatu konińskiego będzie miała teraz swój dalszy ciąg. O konsekwencjach jego zachowania zdecyduje sąd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze