Ponad 18 godzin trwała wymagająca akcja gaśnicza w Dobrowie w gminie Kościelec, w powiecie kolskim. Ogień objął około 150 balotów słomy. Z żywiołem walczyło łącznie 44 strażaków z Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. W działaniach uczestniczyli także policjanci.
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kole w poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, dokładnie o godzinie 20:08. Na miejsce natychmiast skierowano siły z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej PSP w Kole oraz jednostki OSP z Ruszkowa Pierwszego, Trzęśniewa, Straszkowa, Gąsiorowa i Wrzącej Wielkiej.
Po przybyciu pierwszych zastępów i przeprowadzeniu rozpoznania okazało się, że skala pożaru jest duża. Płomienie objęły około 150 balotów słomy. Strażacy rozpoczęli akcję gaśniczą, która, jak się później okazało, miała potrwać niemal 19 godzin.
Jednym z największych problemów podczas akcji był brak możliwości wykorzystania ciężkiego sprzętu, który w przypadku pożarów dużych stogów i balotów może znacznie przyspieszyć rozdzielanie oraz dogaszanie palącego się materiału.
Ratownicy zabezpieczyli i oświetlili teren działań, prowadzili akcję gaśniczą oraz sukcesywnie dogaszali tlące się baloty. Słoma jest materiałem, który może tlić się głęboko wewnątrz stosu, nawet gdy na zewnątrz nie widać już otwartego ognia. To sprawia, że tego rodzaju pożary wymagają dokładnego sprawdzania pogorzeliska.
Podobne zdarzenia w powiecie kolskim pokazywały już, jak czasochłonne może być gaszenie słomy. W maju 2022 roku w Korzeczniku w gminie Kłodawa paliło się około 100 balotów. Wówczas akcja 41 strażaków trwała niemal siedem godzin, a do rozdzielania słomy wykorzystano dwie ładowarki.
W Dobrowie sytuację dodatkowo komplikował czas trwania działań. Konieczne było przeprowadzenie podmiany ratowników, aby zapewnić ciągłość akcji i bezpieczeństwo pracujących na miejscu strażaków.
Po ugaszeniu ognia strażacy nie zakończyli od razu swoich działań. Pogorzelisko zostało dokładnie sprawdzone przy wykorzystaniu kamery termowizyjnej. Urządzenie nie wykazało ukrytych zarzewi ognia, które mogłyby doprowadzić do ponownego zapłonu.
W działaniach uczestniczyli również funkcjonariusze Policji.
Ostatecznie akcja została zakończona po 18 godzinach i 48 minutach. Łącznie w działania zaangażowanych było 44 strażaków.
Pożary balotów słomy należą do szczególnie wymagających interwencji. Sprasowany materiał może palić się i tlić przez wiele godzin. Strażacy muszą nie tylko opanować widoczny ogień, ale również dokładnie dogasić wnętrze składowiska. W przypadku pożaru budynku gospodarczego ze słomą w Dąbrowicach Częściowych w gminie Kościelec strażacy także wykorzystywali kamerę termowizyjną do sprawdzenia, czy po zakończeniu gaszenia nie pozostały miejsca o podwyższonej temperaturze.
Akcja w Dobrowie była więc kolejnym przykładem, jak dużych sił i czasu może wymagać walka z pożarem słomy. Tym razem strażacy spędzili na miejscu niemal całą dobę.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze