Już wkrótce w wielu domach zapanuje wyjątkowa atmosfera. W gronie najbliższych zasiądziemy do wspólnego stołu, na którym pojawią się tradycyjne świąteczne przysmaki. Obfitość wielkanocnych potraw bywa imponująca, a dietetycy obliczyli, że samo śniadanie wielkanocne to nawet 3 tysiące kalorii- mówi Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.
Nikomu nie zabraniamy świętowania, ale radzimy zachowanie umiaru. Umiar w diecie jest ważny również na co dzień. Statystyki pokazują, że otyłość wśród Polaków, a przede wszystkim wśród polskich dzieci jest poważnym problemem. Do tego dochodzi cukrzyca, problemy z sercem. Szczególnie zgubne dla zdrowia są powszechnie dostępne fast foody, tłuste potrawy i słodycze. Jemy w pośpiechu, nieregularnie. Nadal nie mamy nawyku włączania do codziennego menu odpowiedniej ilości warzy i owoców, które powinny być podstawą zbilansowanej diety (oczyszczają organizm, dostarczają bezcennych witamin i minerałów, ułatwiają trawienie, dodają siły). Choć święta dają nam większą „wolność” w ucztowaniu, po świętach spróbujmy wyrobić w sobie właściwe nawyki – przypomina Bożena Janicka. Po wielkanocnym śniadaniu albo obiedzie warto wybrać się na długi spacer. W ten sposób pozwolimy naszemu organizmowi odpocząć, a ruch przyspieszy procesy trawienne. Dla bardziej wytrwalszych zalecany jest jogging po parku lub lesie. Można też odkurzyć rower– podkreśla prezes PPOZ.
Komentarze