Rada rodziców w Szkole Podstawowej w Osieczy skierowała do wójta skargę na dyrektorkę szkoły. Dyrektorka odpiera zarzuty.
Przypomnijmy wójt spotkał się w sprawie skargi z rodzicami. Na spotkaniu zabrakło dyrektorki, bo jak mówi sama zainteresowana, nie zostala na spotkanie zaproszona. Przedstawiciele rady rodziców mówili o nieprawidłowościach w szkole. Chodzi m. in. o sprawy finansowe. Rodzice zarzucają dyrektorce, że sama, bez porozumienia z radą, zdecydowała o zakupie szkolnych szafek, a kosztami obciążyła także radę rodziców. Mówią także, że nieporozumienia wywołała już wcześniej, zbiórka charytatywna przeprowadzona na rzecz chorej małej mieszkanki gminy. Rodzice podkreślają, że dyrektorka szkoły kilka miesięcy zwlekała z przekazaniem zebranej kwoty. Agnieszka Duszyńska, dyrektor szkoły odpiera zarzuty. W jej oświadczeniu czytamy: "Jako wieloletni dyrektor SP w Osieczy z ubolewaniem przyjęłam informację o pojawiających się wobec mojej osoby zarzutach, kierowanych przez przedstawicieli nowo powołanej Rady Rodziców, bez próby nawiązania dialogu. (...) przykrym jest dla mnie fakt, iż sygnatariusze skargi pomijają możliwość wyjaśniania wątpliwości na zebraniach z moim udziałem. Zamiast tego kierują oficjalne pisma do organów nadrzędnych i to w okresie poprzedzającym przeprowadzenie konkursu na stanowisko dyrektora, w związku z kończącą się kadencją. Z całą mocą podkreślić należy, że pod skargą podpisała się jedynie połowa z grona Rodziców wchodzących w skład Rady, która liczy 10 osób. Szkoła liczy natomiast 125 uczniów". Dyrektorka wyjaśnia m. in. kwestię zakupu mebli. "Wyjaśniam, że nigdy nie podejmowałam decyzji za Radę Rodziców. Meble zostały zakupione z budżetu szkoły, co było wcześniej zaplanowane. Nieporozumienie dotyczy dodatkowego zamówienia (nierealizowanego przez Dyrekcję). Zostało ono anulowane, z uwagi na błąd na etapie zamówienia i mylne wskazanie przez zamawiającą osobę, iż zamawiającym jest SP w Osieczy, zatem do realizacji dodatkowego zamówienia nie doszło z przyczyn niedotyczących mojej osoby "-informuje. "Odnosząc się do kwestii zbiórki pieniędzy na rzecz chorej mieszkanki gminy, wątpliwości zostały wyjaśnione w czerwcu 2019 r. z ówczesną Radą Rodziców, gdzie nota bene beneficjenci nie zgłaszali żadnych uwag. Aktualni niezadowoleni przedstawicie Rady Rodziców nie pełnili wówczas tej funkcji"- czytamy w oświadczeniu.
Komentarze