Pan Robert wypłynął 14 marca. Dzisiejszą noc spędził w Gorzowie Wielkopolskim. Niedługo zawita do Konina. Wcześniej, w styczniu Pan Robert płynął 64 dni rzeką Dunaj. Na swoim koncie ma już kilka takich spływów. Jak mówi wrócił z Niemiec i w dobie epidemii postanowił 2 najbliższe tygodnie spędzić z dala od ludzi, płynąc Wartą.
Komentarze