Rozszarpanego łabędzia nad Jeziorkiem Zatorze zauważył jeden z mieszkańców osiedla.
Łabędzie żyją na tym terenie już od dawna. Było ich kilkanaście, część odleciał, a trzy zostały na Zatorzu - mówi mieszkaniec. Niewykluczone, że łabędź przymarzł na wodzie i nie mógł się bronić przed atakiem. Być może rozszarpały go psy lub lisy, których na osiedlu nie brakuje.
Komentarze