Na obecnym etapie śledztwa nic nie potwierdza, by do zgonu przyczynili się interweniujący funkcjonariusze. Tragiczne zdarzenie miało miejsce 14 listopada, kiedy agresywnie zachowujący się mężczyzna został obezwładniony przez patrol policji i przekazany ratownikom medycznym.
Tego dnia od wczesnych godzin porannych 39 latek był pobudzony i zachowywał się agresywnie wobec domowników. Jego matka, obawiając się o bezpieczeństwo rodziny, najpierw wezwała pogotowie, a gdy karetka nie przyjechała, zwróciła się o pomoc do policji. Na miejsce skierowano dwuosobowy patrol, który mimo agresji mężczyzny podjął skuteczną interwencję. Obezwładniono go przy użyciu gazu pieprzowego i kajdanek, nie stosując innych środków przymusu.
Podczas udzielania pomocy medycznej mężczyzna zmarł. Całą interwencję zarejestrowały kamery nasobne funkcjonariuszy, a zabezpieczone nagrania analizują prokuratorzy. Na miejscu wykonano również oględziny, zabezpieczono ślady i przesłuchano świadków. Śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Koninie przy współpracy z funkcjonariuszami Biura Spraw Wewnętrznych Policji z Poznania.
W środę przeprowadzono sekcję zwłok mężczyzny. Według prokurator Aleksandry Mareńdy, sekcja nie wykazała, by działania policjantów miały wpływ na zgon, jednak ostateczne wnioski będą możliwe dopiero po analizie wyników badań histopatologicznych i toksykologicznych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze