Dron wabik znaleziony w kopalni w miejscowości Galczyce powiat koniński - nowe ustalenia po kilkugodzinnych badaniach na miejscu. Bezzałogowy statek powietrzny odkryty 12 marca 2026 r. przez pracownika Kopalni Węgla Brunatnego w Galczycach (gm. Wierzbinek, powiat koniński) nie był uzbrojony. Maszyna najprawdopodobniej wleciała do Polski już jakiś czas temu - poinformował w nocy z czwartku na piątek ppor. prok. Paweł Woch z Prokuratury Rejonowej Poznań-Grunwald.
Akcja służb (rozpoznanie minersko-saperskie, biologiczno-chemiczne oraz oględziny) trwała do ok. 2:00 w nocy. Dron znaleziono w rowie przy gruntowej drodze, w zaroślach obok odkrywki „Tomisławice” - teren jest odludny (w pobliżu tylko jedno gospodarstwo i mały zakład produkcyjny), co tłumaczy, dlaczego obiekt leżał tam miesiącami bez zauważenia.
Opis policyjny (nadkom. Michał Jankowski, KMP Konin): biały, w kształcie trójkąta, w jednym fragmencie, wielkości ok. 1 m². Wygląd wskazuje na wojskowy typ - nie przypomina cywilnych komercyjnych dronów. Nieoficjalnie mówi się o rosyjskim modelu Gerbera (wabik / potencjalny nośnik głowicy bojowej, zasięg bazowy ~600 km, z dodatkowymi zbiornikami nawet ~900 km).
Sprawę przejął VIII Wydział ds. Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Lublinie - ten sam, który bada incydenty z września 2025 r. (masowe przekroczenia przestrzeni powietrznej przez rosyjskie wabiki). Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził, że otrzymał meldunek od Dowódcy Operacyjnego RSZ; Żandarmeria Wojskowa współpracuje z policją.
Redakcja infoKONIN jako jedyna posiada autentyczne i oryginalne zdjęcie tego drona - wykonane na miejscu tuż po odkryciu, zanim teren został w pełni zabezpieczony. Zdjęcie pokazuje biały trójkątny obiekt w zaroślach przy drodze gruntowej - wkrótce opublikujemy je w galerii z opisem i analizą.
Dron wabik znaleziony w kopalni Galczyce powiat koniński to poważny sygnał o lukach w systemie wykrywania i obrony powietrznej. Eksperci (m.in. prof. Daniel Boćkowski) podkreślają: jeśli maszyna dotarła tak daleko, oznacza to test penetracji Polski od granicy wschodniej po centralną Wielkopolskę. To „dzwon Zygmunta” dla bezpieczeństwa - alarmują o potrzebie inwestycji w monitoring i widoczność granicy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze