Zaniepokojona żona wczorajszego wieczoru postawiła funkcjonariuszy na nogi! Poinformowała nas, że jej mąż wyszedł z domu i do chwili obecnej nie powrócił. Co istotne dostaliśmy informację, że zaginiony nie jest zdolny do samodzielnej egzystencji. Zbliżała się noc , temperatura z minuty na minutę spadała.
Policjanci natychmiast rozpoczęli poszukiwania. Na miejsce skierowano 49 funkcjonariuszy, zadysponowano również przewodnika z psem tropiącym. Informację o zaginięciu umieściliśmy także na fb oraz poinformowaliśmy lokalne media, aby opublikowały wizerunek mężczyzny.
W poszukiwaniach brali udział również strażacy z JRG 1 KMPSP Konin, OSP Wliczyn i OSO Dębowiec.
Po półtorej godziny poszukiwań konińscy dzielnicowi po świeżych śladach pozostawionych na śniegu doszli do leżącego mężczyzny. Zaginiony znajdował się ok 1 km od domu, nie mógł wstać.
Strażacy ogrzewali mężczyznę, aż do momentu pojawienia się załogi karetki pogotowia, która zajęła się wychłodzonym mężczyzną.
Mężczyzna cały, chociaż trochę wymarznięty powrócił do swojego domu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze