Mieszkanka powiatu tureckiego badana w kierunku zarażenia koronawirusem uciekła z oddziału . Po 30 minutach była już w rękach konińskiej policji. Kobieta trafiła na oddział z powodu duszności, kaszlu i wysokiej temperatury. Po pierwszej dobie, podczas nieuwagi personelu medycznego, postanowiła uciec ze szpitala i wrócić do swojego miejsca zamieszkania. Konińscy policjanci o ucieczce dowiedzieli się tuż po 17:00. Zostali poinformowani o tym przez służby sanitarne. Po około 30 minutach w miejscowości Kępina kobieta została odnaleziona przez funkcjonariuszy Wydziału Kryminalnego konińskiej policji. 48-latka oświadczyła, że nie chce przebywać w szpitalu i wraca do domu. Kobieta była bardzo roszczeniowa, choć do poleceń mundurowych się stosowała. Po kilkunastu minutach przyjechała załoga pogotowia, która była przystosowana do przewożenia osób z objawami zarażenia koronawirusem. Kobietę przetransportowano z powrotem do szpitala na Oddział Zakaźny. Kobieta będzie odpowiadać przed Sądem z art.165 kk, czyli sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób. Za przestępstwo grozi do 8 lat więzienia.
Komentarze