Reklama

Zatrzymanie nie zakończyło problemu. Mieszkańcy Nowowiejskiego znów mówią o strachu

Zatrzymanie nie zakończyło problemu. Mieszkańcy Nowowiejskiego znów mówią o strachu

Przez kilka dni wydawało się, że sytuacja przy ulicy Nowowiejskiego w Koninie zaczyna się uspokajać. Po głośnych wydarzeniach, interwencjach policji i zatrzymaniu jednego z mieszkańców bloku w okolicy pojawiło się więcej patroli. Teraz mieszkańcy alarmują, że problemy mają powracać. Znów mówią o nocnym hałasie, alkoholu, kolejnych interwencjach i telefonach pod numer 112. Po tym, co wydarzyło się tutaj wcześniej, trudno się dziwić, że każde kolejne zgłoszenie budzi niepokój. Sprawa ulicy Nowowiejskiego stała się głośna na początku sierpnia. Podczas jednej z awantur przed budynkiem doszło do niebezpiecznej eskalacji konfliktu. Według informacji przekazanych wówczas przez policję, dwóch 27-letnich mężczyzn znajdujących się przed blokiem miało zakłócać porządek i kierować wulgarne słowa pod adresem 22-letniego mieszkańca budynku. Ten miał wyrzucać w ich kierunku butelki. W pewnym momencie jeden z mężczyzn znajdujących się przed blokiem rzucił siekierą w stronę budynku. Narzędzie utkwiło w elewacji. Policjanci zatrzymali obu 27-latków. Według przekazanych mediom informacji byli pod wpływem alkoholu. To rozróżnienie jest istotne. Z dostępnych informacji nie wynika, aby Hubert W. był osobą, która rzuciła siekierą.

Później zatrzymano Huberta W.

Sprawa miała jednak dalszy ciąg. Hubert W. został później zatrzymany w związku z postępowaniem dotyczącym wyrzucania butelek. Śledczy badali okoliczności jego zachowania oraz potencjalne zagrożenie dla osób znajdujących się w pobliżu budynku. Po wykonaniu czynności mężczyzna wyszedł na wolność. Z informacji przekazanych naszej redakcji wynika, że został wobec niego zastosowany dozór. I właśnie w tym miejscu kończy się historia, którą można opowiedzieć wyłącznie na podstawie wcześniejszych wydarzeń. Bo dla mieszkańców Nowowiejskiego najważniejsze jest to, co dzieje się teraz.

Reklama

Przez kilka dni było spokojniej

Mieszkańcy relacjonują, że po zatrzymaniu i medialnym nagłośnieniu sprawy obecność policji w rejonie budynku wyraźnie się zwiększyła. Według informacji przekazanych infoKonin, do wtorku, 18 sierpnia, patrole regularnie pojawiały się na osiedlu. Radiowozy miały przejeżdżać w pobliżu bloku, a funkcjonariusze pojawiali się również na klatce schodowej. Dla mieszkańców miało to ogromne znaczenie. Po wcześniejszych wydarzeniach, awanturach i niebezpiecznym incydencie z siekierą sama obecność funkcjonariuszy dawała im poczucie, że sytuacja znajduje się pod większą kontrolą. Jak twierdzą nasi rozmówcy, po 18 sierpnia wzmożona obecność patroli przestała być jednak tak widoczna. Wtedy problemy miały zacząć powracać.

Nowowiejskiego znów dzwoni pod 112

Według relacji mieszkańców przekazanych naszej redakcji, w mieszkaniu zajmowanym przez Huberta W. ponownie mają odbywać się głośne spotkania. Sąsiedzi mówią o osobach pojawiających się w budynku i jego bezpośrednim otoczeniu, spożywaniu alkoholu, hałasie oraz zakłócaniu spoczynku nocnego. Podkreślamy, że są to relacje mieszkańców, a nie ustalenia policji lub prokuratury. Sąsiedzi twierdzą również, że ponownie zmuszeni są wzywać policję. Jak opisują, przyjazd patrolu przynosi spokój, ale nie zawsze na długo. Według ich relacji zdarza się, że po kilkunastu lub kilkudziesięciu minutach od zakończenia interwencji problem powraca. Właśnie dlatego mieszkańcy coraz częściej zadają pytanie, które pojawiało się już przed najbardziej niebezpiecznymi wydarzeniami.

Reklama

Co dalej z Nowowiejskiego?

Po tym, co już się wydarzyło, mieszkańcy się boją

Trudno rozpatrywać obecne zgłoszenia w oderwaniu od tego, co działo się tutaj wcześniej. Były kolejne interwencje, wyrzucane z budynku butelki, awantura przed blokiem, a w końcu siekiera rzucona w kierunku budynku i wbita w jego elewację. Dlatego dla mieszkańców kolejne nocne awantury czy zakłócenia spokoju nie są już wyłącznie uciążliwością. Towarzyszy im obawa, że sytuacja ponownie może eskalować. Mieszkańcy podkreślają, że już wcześniej alarmowali o problemach i narastającym konflikcie. Późniejsze wydarzenia pokazały, że sytuacja rzeczywiście może przybrać niebezpieczny obrót. Dzisiaj pytają więc, czy jedynym rozwiązaniem ma pozostać wykonywanie kolejnych telefonów pod numer 112.

Reklama

Mieszkańcy chcą normalnie żyć

W rozmowach z infoKonin mieszkańcy nie mówią o specjalnym traktowaniu. Chcą czegoś znacznie bardziej podstawowego, bezpieczeństwa i spokoju we własnym miejscu zamieszkania. Po zatrzymaniu i zwiększeniu obecności patroli pojawiła się nadzieja, że sytuację udało się opanować. Teraz, jak twierdzą mieszkańcy, niepewność powraca. Dlatego zatrzymanie jednej z osób nie może być traktowane jako zakończenie całej historii. Dla ludzi mieszkających przy Nowowiejskiego znacznie ważniejsze jest to, czy problem zostanie rozwiązany w sposób trwały. Pozostaje również pytanie, czy policja, prokuratura, zarządca nieruchomości oraz inne instytucje mają możliwość podjęcia dalszych działań, zanim dojdzie do kolejnej eskalacji. Mieszkańcy Nowowiejskiego nie chcą czekać na następne niebezpieczne zdarzenie. Chcą wiedzieć, co zostanie zrobione, aby do niego nie doszło.

Redakcja infoKonin będzie wracać do sprawy. Zwrócimy się do Komendy Miejskiej Policji w Koninie oraz Prokuratury Rejonowej w Koninie z pytaniami dotyczącymi aktualnej sytuacji, prowadzonych postępowań, zastosowanych środków oraz interwencji podejmowanych w ostatnich dniach przy ulicy Nowowiejskiego.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/08/2026 21:43
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości