Podczas konferencji prasowej w Koninie przedstawiciele Koalicji Obywatelskiej kolejny raz podkreślili, że elektrownia jądrowa w Koninie powinna stać się kluczową inwestycją dla całej Wielkopolski Wschodniej. Poseł Tomasz Nowak mówił o projekcie „Atom dla Konina” oraz o rosnącej – jego zdaniem – świadomości w rządzie, że Konin jest poważnym kandydatem do lokalizacji drugiej w Polsce siłowni jądrowej.
Przypomniał, że Sejmik Województwa Wielkopolskiego przyjął uchwałę popierającą budowę elektrowni jądrowej w Koninie. Marszałek województwa wystąpił do wszystkich powiatów i gmin regionu z prośbą o przyjęcie podobnych stanowisk, tak aby inwestycja miała rangę projektu ogólnowielkopolskiego, z udziałem sąsiedniego województwa kujawsko-pomorskiego. Kluczowe ma być – jak podkreślano – pokazanie rządowi pełnej jedności samorządów i środowisk politycznych w sprawie atomu dla Konina.
Poseł Nowak mówił wprost o konieczności „lobbingu” na rzecz inwestycji, wskazując, że z województwa łódzkiego do ministerstw trafia wiele uchwał i stanowisk wspierających budowę elektrowni jądrowej w Bełchatowie. Według niego, w Wielkopolsce Wschodniej takiej jedności brakuje, a niektórzy politycy – szczególnie z PiS – „rozbijają determinację regionu”, co określił jako szkodliwe działanie wymierzone w lokalne aspiracje.
Krytycznie oceniono również zachowanie radnych PiS w Sejmiku Województwa Wielkopolskiego, którzy podczas głosowania nad uchwałą popierającą elektrownię jądrową w Koninie wyjęli karty do głosowania i nie wzięli udziału w decyzji. Wiceprzewodniczący sejmiku Henryk Drzewiecki uznał to za lekceważenie wyborców, podkreślając, że radni powinni jasno opowiadać się „za”, „przeciw” lub wstrzymać się od głosu, ale nie unikać odpowiedzialności.
Politycy KO odnieśli się także do wypowiedzi podsekretarza stanu w Ministerstwie Energii na sesji Sejmiku Województwa Łódzkiego, który wyraził silne poparcie dla lokalizacji elektrowni atomowej w Bełchatowie. Zdaniem Tomasza Nowaka, „wiara” w Bełchatów nie zastąpi twardych analiz. Podkreślił, że ostateczna decyzja ma wynikać z badań i ekspertyz przygotowywanych przez resort energii i pełnomocników odpowiedzialnych za inwestycje atomowe.
Poseł argumentował, że dokumenty i analizy mogą wykazać, iż elektrownia jądrowa w Koninie będzie tańsza i bezpieczniejsza niż inne lokalizacje – padały szacunki nawet o dziesiątkach miliardów złotych różnicy w kosztach. W jego ocenie, spór polityczny oraz brak wspólnego frontu szkodzi regionowi, a decydenci w Warszawie biorą pod uwagę przede wszystkim te miejsca, które potrafią mówić jednym głosem.
Na koniec zapowiedziano dalsze działania: spotkanie marszałka województwa, parlamentarzystów z regionu oraz przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej z premierem, a także apel do partii tworzących koalicję 15 października (PSL, Lewica, Polska 2050), by przyjęły własne uchwały wspierające elektrownię jądrową w Koninie. Jak podkreślono, stawką jest przyszłość transformacji energetycznej Konina i całej Wielkopolski Wschodniej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze