W Licheniu pojawiło się ok. 5 tys. motocykli z całego kraju. Tradycją jest, że od kilkunastu lat motocykliści przyjeżdżają do Lichenia, aby u stóp Matki Bożej Licheńskiej rozpocząć nowy sezon motorowy. W tym roku zrodził się pomysł, aby motocykliści przyjechali do sanktuarium także jesienią i podziękowali za minionych kilka miesięcy intensywnej jazdy na dwóch (a czasami trzech) kołach. - Nie ma jednego dużego zakończenia sezonu motocyklowego w Polsce. Odbywają się małe, regionalne. Po rozmowie z księdzem kustoszem postanowiliśmy, że zorganizujemy zakończenie w Licheniu. Mogę powiedzieć, że udało nam się pomimo tego, że od rana pogoda nas nie rozpieszczała – wyjaśnił Krzysztof Zieleniewski, organizator zlotu (Blue Rangers).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze