Reklama

Nie tylko sól pod Kłodawą. Kopalnia chce składować pod ziemią odpady niebezpieczne

Kopalnia Soli „Kłodawa” chce składować odpady pod ziemią. Wśród nich także niebezpieczne

Kopalnia Soli „Kłodawa” przygotowuje się do uruchomienia podziemnego składowiska odpadów, w tym również tych klasyfikowanych jako niebezpieczne. Sprawa budzi niepokój części mieszkańców, ale trzeba wyraźnie zaznaczyć: składowisko jeszcze nie działa, a przedsięwzięcie znajduje się na etapie procedur i wymaga uzyskania odpowiednich decyzji oraz koncesji.

274 kody odpadów, 106 niebezpiecznych

Skala planów jest znacząca. Jak poinformował media burmistrz Kłodawy Piotr Michalak, z dokumentacji złożonej przez kopalnię wynika, że przedsięwzięcie obejmuje 274 kody odpadów, z czego 106 stanowią odpady niebezpieczne. Wśród rozważanych odpadów wymieniane są między innymi popioły ze spalarni oraz materiały zawierające azbest. W zapytaniu skierowanym do ministra aktywów państwowych poseł Tadeusz Tomaszewski wskazuje ponadto na odpady mogące zawierać m.in. ołów, kadm i rtęć, a także odpady o właściwościach rakotwórczych i mutagennych.

Reklama

Docelowo nawet 150 tys. ton rocznie

Prezes Kopalni Soli „Kłodawa” Andrzej Sadowski przekazał, że początkowo do podziemnych wyrobisk miałoby trafiać od kilkunastu do około 25 tys. ton odpadów rocznie. Docelowo skala działalności mogłaby wzrosnąć do około 100–150 tys. ton rocznie. Kopalnia dysponuje ogromnymi pustymi przestrzeniami pozostałymi po wydobyciu soli. Spółka podaje, że jest to około 20 mln metrów sześciennych pustek poeksploatacyjnych oraz około 400 kilometrów podziemnych komór i chodników.

Co z solą i trasą turystyczną?

To właśnie ta kwestia wzbudza największe emocje. Mieszkańcy pytają o wpływ planowanego składowiska na środowisko, dalsze wydobycie słynnej kłodawskiej soli oraz funkcjonowanie podziemnej trasy turystycznej.

Reklama

Zarząd kopalni przekonuje jednak, że składowanie odpadów może być prowadzone bez kolizji z wydobyciem soli i turystyką. Nowa działalność miałaby jednocześnie stać się dodatkowym źródłem przychodów przedsiębiorstwa. Sprawą zainteresował się poseł Tadeusz Tomaszewski, który skierował oficjalne zapytanie do ministra aktywów państwowych, domagając się informacji m.in. o bezpieczeństwie przedsięwzięcia i jego potencjalnym wpływie na mieszkańców oraz środowisko.

Najważniejsze: decyzja o uruchomieniu składowiska jeszcze nie zapadła. Kopalnia jest na etapie procedur. To właśnie w ich ramach powinno zostać szczegółowo ocenione bezpieczeństwo całego przedsięwzięcia.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/09/2026 11:44
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości