W Koninie odbył się dziś protest rolników, który zgromadził znacznie mniej uczestników niż pierwotnie zapowiadano. Tuż po godzinie 12.00 na ulicy Dworcowej pojawiło się 10 ciągników rolniczych, a w zgromadzeniu wzięło udział kilkadziesiąt osób. Protest rolników w Koninie był wyrazem sprzeciwu wobec planowanej umowy handlowej pomiędzy Unią Europejską a krajami Mercosur, która zdaniem organizatorów może mieć bardzo negatywne skutki dla polskiego rolnictwa.
Jak wyjaśniał Sławomir Dąbrowski, organizator protestu rolników w Koninie, obecny moment jest szczególnie istotny ze względu na zbliżające się decyzje dotyczące podpisania umowy Mercosur. W jego ocenie porozumienie to może doprowadzić do zalania europejskiego rynku tańszymi produktami rolnymi spoza Unii Europejskiej. Produkty te, jak podkreślał, nie spełniają takich samych norm jakościowych i środowiskowych jak te, które obowiązują polskich rolników.
Zdaniem protestujących rolników z Konina i regionu problemem jest nierówna konkurencja. Polskie gospodarstwa rolne funkcjonują w oparciu o wysokie standardy produkcji, co wiąże się z dodatkowymi kosztami. Produkty importowane z krajów Mercosur są tańsze, ponieważ nie obowiązują ich takie same restrykcje. W efekcie mogą one stopniowo wypierać krajowe produkty z rynku, co w dłuższej perspektywie może prowadzić do upadku wielu gospodarstw.
Organizator protestu odniósł się również do niskiej frekwencji. Z zapowiadanych około 200 osób na miejscu pojawiło się jedynie kilkudziesięciu rolników. Jak tłumaczył Sławomir Dąbrowski, główny protest rolników odbywał się tego samego dnia w Warszawie i to tam skierowała się większość środowiska rolniczego z całego kraju. Wielu rolników zdecydowało się na wyjazd do stolicy, zarówno ciągnikami, jak i innymi środkami transportu.
Protest rolników w Koninie został jednak utrzymany, mimo wcześniejszych rozważań nad jego odwołaniem. Jak podkreślał organizator, decyzja zapadła po rozmowach z lokalnymi rolnikami, którzy uznali, że również w Koninie powinien wybrzmieć głos sprzeciwu wobec umowy Mercosur.
Zgromadzenie odbywało się na prawym pasie ulicy Dworcowej, w kierunku Dworca PKP, na odcinku od Konińskiego Centrum Kultury do skrzyżowania z Alejami 1 Maja. Protest miał potrwać do godziny 17.00, choć organizatorzy nie wykluczali wcześniejszego zakończenia w zależności od rozwoju sytuacji. W planach był również przejazd kolumny pojazdów rolniczych ulicami Dworcową, Poznańską, Kleczewską, Paderewskiego oraz Przemysłową.
Protest w Koninie przebiegał spokojnie i był zabezpieczany przez policję. Rolnicy podkreślali, że ich celem jest zwrócenie uwagi opinii publicznej na problemy, z jakimi obecnie mierzy się polskie rolnictwo oraz na możliwe konsekwencje międzynarodowych decyzji handlowych dla regionu Konina i całego kraju.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze