Przemysław Czarnek w Koninie pojawił się 11 kwietnia 2026 roku i spotkał się z mieszkańcami w Auli Akademii Nauk Stosowanych przy ul. Przyjaźni 1. Były minister edukacji i kandydat Prawa i Sprawiedliwości na Premiera RP ostro skrytykował obecną władzę za zatrzymanie projektu budowy elektrowni jądrowej w regionie.
Podczas spotkania Czarnek podkreślił, że według planów PiS już w 2028 roku w Koninie powinna ruszyć budowa elektrowni atomowej Konin-Pątnów. - To była ogromna szansa na tysiące dobrze płatnych miejsc pracy, nowoczesne technologie i rozwój całego regionu – mówił.
Dodał jednak, że projekt został zatrzymany przez rząd Donalda Tuska. - Projekt został zatrzymany i nie ruszy, dopóki nie pogonimy tego dziadostwa, nie przejmiemy z powrotem władzy i nie wrócimy natychmiast do budowy elektrowni atomowej Konin-Pątnów – oświadczył stanowczo.
Przemysław Czarnek w Koninie nawiązał również do osobistych wspomnień. Przypomniał, że urodził się w Kole, a w 1984 roku jako 7-letni chłopiec spędził święta Bożego Narodzenia w Koninie u swojego chrzestnego, proboszcza parafii św. Bartłomieja. Wtedy właśnie otrzymał gitarę, na której grał przez kolejne lata.
Spotkanie miało charakter otwarty. Sala była wypełniona po brzegi, a wydarzenie transmitowały media sympatyzujące z PiS. Po wystąpieniu Czarnek rozdawał autografy i robił zdjęcia z mieszkańcami.
Wizyta kandydata na Premiera RP wywołała duże emocje w Koninie i całym powiecie konińskim, szczególnie w kontekście trudnej sytuacji na lokalnym rynku pracy oraz dyskusji o przyszłości energetyki regionu po zamknięciu kopalni.
Przemysław Czarnek w Koninie po raz kolejny pokazał, że energetyka jądrowa pozostaje jednym z kluczowych punktów programu Prawa i Sprawiedliwości dla Wielkopolski Wschodniej. Deklaracja powrotu do projektu elektrowni atomowej Konin-Pątnów spotkała się z żywym aplauzem zebranych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze