Pod hasłem „Gdzie jest Bóg, tam miłość dojrzewa” w sanktuarium Matki Bożej Licheńskiej obchodzono Sanktuaryjny Dzień Zakochanych w Licheniu. Wydarzenie, które odbyło się 15 lutego, było wyjątkową okazją do wspólnego przeżywania miłości w obecności Boga.
Centralnym punktem obchodów była uroczysta Msza Święta o godz. 12:00 w bazylice licheńskiej. Eucharystii w intencji narzeczonych, małżonków oraz wszystkich, którzy pragną budować relacje na fundamencie wiary i miłości, przewodniczył kustosz sanktuarium - ks. Sławomir Homoncik MIC.
- „Pan Bóg pragnie, by człowiek dobrze przeżył swoje życie. Chce być pośrodku relacji, sposobu funkcjonowania. Pragnie być w sercu, w umyśle, w całym jestestwie człowieka, gdyż On jest gwarantem miłości” - mówił kapłan w homilii, podkreślając, że miłość małżeńska i partnerska dojrzewa, gdy jest zakorzeniona w Bogu.
Nawiązując do słów Ewangelii, kustosz wyjaśnił, że przykazania są nie tylko zestawem zasad moralnych, ale sposobem kształtowania relacji między ludźmi. - „Jezus przypomina dziś: ‘Nie zabijaj’ – tak Mojżesz nauczał Naród Wybrany, ale Chrystus mówi więcej. Każdy, kto gniewa się na swego brata, już w jakiś sposób dokonuje zabójstwa drugiego człowieka” - zaznaczył.
Kapłan dodał też, że Bóg jako miłość daje człowiekowi „przepis na miłość”. - „Jeśli na tym przepisie próbujemy ukształtować, niejako ‘uszyć’ wzajemną relację, to będzie ona udana. A jeśli jest pozbawiona Boga, trudno wspólnie przeżyć życie, pokonywać trudności i iść drogą zbawienia” - podkreślił ks. Homoncik.
Po Komunii Świętej jedno z małżeństw w imieniu wszystkich zakochanych odmówiło Akt zawierzenia miłości, prosząc, by Bóg towarzyszył narzeczonym, małżonkom i wszystkim poszukującym prawdziwego uczucia. Dwie pary złożyły także kwiaty przed obrazem Matki Bożej Licheńskiej.
Wzruszającym momentem była obecność państwa Lusi i Mariana - seniorów, którzy niedawno zawarli małżeństwo. Ich historia pokazuje, że - jak sami powiedzieli - „na miłość nigdy nie jest za późno”. W rozmowie z Biurem Prasowym Sanktuarium podkreślili, że przybyli do Lichenia, by „podziękować Matce Bożej, że Pan nas połączył” oraz prosić o zdrowie i wspólne szczęście.
Na koniec nie zabrakło słodkiego akcentu - wszyscy zakochani mogli poczęstować się symbolicznym upominkiem, który był gestem serdeczności i wspólnego świętowania.
Sanktuaryjny Dzień Zakochanych w Licheniu stał się okazją nie tylko do modlitwy, ale też refleksji nad tym, że prawdziwa miłość to coś głębszego niż emocje i chwilowe wzruszenia. Tam, gdzie obecny jest Bóg, miłość dojrzewa, umacnia się w trudnościach i staje się świadectwem wiary w codziennym życiu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze