Powodem jest brak środków z Narodowego Funduszu Zdrowia za drugi kwartał. Do czasu wypłaty należnych pieniędzy mieszkańcy regionu muszą korzystać z placówek w Poznaniu. Jak poinformowała Naczelna Pielęgniarka szpitala Maria Wróbel, do tej pory Fundusz przekazał środki jedynie za pierwszy kwartał. Szpital wciąż czeka na pieniądze za kolejne miesiące. – Z chwilą, kiedy NFZ uruchomi środki i opłaci programy lekowe, rozpoczniemy ponowne przyjęcia pacjentów – zapewnia Maria Wróbel. Nie wiadomo jednak, kiedy to nastąpi. Szpital kontaktował się w tej sprawie z NFZ, ale jak usłyszeli przedstawiciele placówki, pieniądze będą wypłacane „w miarę możliwości”. – My liczymy, że nastąpi to jak najszybciej – dodaje Wróbel. Pacjenci, którzy już wcześniej zostali zarejestrowani, są przyjmowani zgodnie z planem. Nowi chorzy zmuszeni są szukać pomocy w stolicy Wielkopolski, gdzie leczeniem nowotworów zajmuje się między innymi Wielkopolskie Centrum Onkologii oraz Uniwersytecki Szpital Kliniczny. Sytuacja finansowa konińskiego szpitala od lat jest trudna, choć w ostatnim czasie zauważalnie się poprawiła. Placówka przez kilka lat przynosiła straty, dlatego wdrożono programy naprawcze, z których najnowszy obowiązuje od listopada 2024 roku do 2026 roku. Miniony rok szpital zamknął zyskiem w wysokości ponad 482 tysięcy złotych, a jego zadłużenie spadło do około 17,6 miliona złotych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze