Jedna z mieszkanek, która przyszedł nad zbiornik z synem, przeżył niemałe zaskoczenie, na wędkę zamiast ryby… złapał się żółw! – Mój syn łowił ryby, gdy nagle haczyk połknął żółw. Próbowaliśmy go wyciągnąć z wody, ale zwierzę zerwało haczyk i odpłynęło – relacjonuje mieszkanka. Pojawienie się egzotycznego gada w konińskim stawie budzi pytania. Czy to możliwe, że komuś znudził się domowy pupil i postanowił się go pozbyć, wrzucając go do zbiornika wodnego? Niestety, takie sytuacje nie należą do rzadkości, żółwie czerwonolice czy żółtobrzeżki często trafiają do dzikich akwenów po tym, jak właściciele nie chcą lub nie mogą się nimi dalej zajmować. Apelujemy do mieszkańców: porzucanie zwierząt to nie tylko brak odpowiedzialności, ale też działanie szkodliwe dla lokalnego ekosystemu. Jeśli nie możesz dłużej opiekować się pupilem – skontaktuj się z odpowiednią organizacją lub schroniskiem. Czy żółw znów się pojawi w zbiorniku przy Stokrotce? Czas pokaże – ale jedno jest pewne: to nie miejsce dla domowych gadów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Posada to Gm kazimierz Biskupi nie konin ????????????
W Posadzie nie na Posadzie. I dlaczego Posada konińska? A Licheń też koniński może jest ?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Jedyny żółw który mieszka w Polsce.
Posada to Gm kazimierz Biskupi nie konin ????????????
W Posadzie nie na Posadzie. I dlaczego Posada konińska? A Licheń też koniński może jest ?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.