W ciągu miesiąca pokrzywdzona straciła kwotę około 50 tysięcy złotych. Jak wynika z relacji zgłaszającej w sierpniu bieżącego roku, chcąc zainwestować zaoszczędzone pieniądze, założyła konto inwestycyjne o którym dowiedziała się z internetu . Tego samego dnia skontaktował się z nią mężczyzna o zagranicznym akcencie podający się za pracownika biura inwestycyjnego i przekazał jej informacje, że w najbliższym czasie odezwie się do niej makler giełdowy z firmy w której założyła konto. W niedługim czasie otrzymała telefon z informacją jak zainwestować pieniądze. Rozmówca przekonał kobietę aby na konto prywatnej osoby przelała 3 tys. złotych co było warunkiem do otworzenia portfela inwestycyjnego. Pokrzywdzona chciała zarobić, więc zgodziła się na propozycję i od tej pory mogła obserwować jak jej pieniądze się pomnażają. „Opiekun giełdowy” cały czas utrzymywał kontakt telefoniczny ze swoją „ofiarą” i co jakiś czas oferował kolejne inwestycje. W chwili gdy kobieta chciała wypłacić zarobione pieniądze dowiedziała się z banku, że tych pieniędzy nie ma, a jej konto zostało zablokowane ze względów bezpieczeństwa gdyż istniało podejrzenie iż mogła paść ofiarą oszustów.
Po raz kolejny ostrzegamy przed oszustami działającymi na rynku kryptowalut
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze