Reklama

Tymczasowy areszt dla Roberta P. z Konina – zarzuty przemocy domowej, gróźb i podpalenia dwóch samochodów

Tymczasowy areszt dla Roberta P. z Konina - Sąd Rejonowy w Koninie przychylił się do wniosku Prokuratury Rejonowej w Koninie i zastosował wobec 42-letniego Roberta P. najsurowszy środek zapobiegawczy - tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Decyzja zapadła w połowie marca 2026 roku po przedstawieniu mężczyźnie szeregu ciężkich zarzutów.

Według ustaleń śledczych Robert P. miał dopuszczać się wobec swojej żony zarówno przemocy fizycznej, jak i psychicznej. Do akt sprawy trafiły m.in. obrażenia ciała, które kobieta odniosła w wyniku pobicia, a także liczne groźby karalne kierowane pod jej adresem. Prokuratura zarzuca mu również spowodowanie uszczerbku na zdrowiu oraz wielokrotne groźby pozbawienia życia lub zdrowia.

Reklama

Najbardziej bulwersujące są jednak zarzuty dotyczące zniszczenia mienia. Mężczyzna jest podejrzany o umyślne podpalenie samochodu, z którego korzystała pokrzywdzona żona, a także o spalenie drugiego pojazdu należącego do innej osoby. Obie maszyny uległy całkowitemu zniszczeniu - straty oszacowano na dziesiątki tysięcy złotych. Za przestępstwo zniszczenia mienia znacznej wartości (art. 288 § 1 kk w zw. z art. 294 § 1 kk) grozi kara od 1 do 10 lat pozbawienia wolności.

Robert P. nie przyznał się do żadnego z zarzucanych czynów. Mimo to prokurator wskazał na zgromadzony materiał dowodowy (zeznania świadków, nagrania monitoringu, dokumentacja medyczna, opinia biegłego ds. pożarów), który - według śledczych - w sposób uprawdopodabniający wskazuje na sprawstwo mężczyzny.

Reklama

Sąd w pełni podzielił argumentację prokuratury, że tylko izolacja podejrzanego w areszcie zapewni prawidłowy tok postępowania – istnieje bowiem obawa matactwa, wpływania na świadków oraz prób ukrycia dowodów.

Tymczasowy areszt dla Roberta P. z Konina to efekt wielowątkowego śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Koninie pod nadzorem Prokuratury Okręgowej. Jak podkreśliła prokurator Sylwia Lewandowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koninie, postępowanie jest w toku - o winie lub jej braku zdecyduje dopiero prawomocny wyrok sądu po przeprowadzeniu całego materiału dowodowego. Podejrzany nie przyznał się do winy. Ostateczne rozstrzygnięcie w sprawie będzie należało do sądu.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 19/03/2026 15:29
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości