Za wielką historią II wojny światowej stoją losy konkretnych ludzi. Wielu z nich opuściło rodzinne miejscowości, walczyło tysiące kilometrów od domu i nigdy już do niego nie wróciło. Dziś, ponad 80 lat później, zachowane po nich dokumenty, odznaczenia, fotografie i osobiste przedmioty wciąż mogą trafić do ich rodzin. W Archiwum Akt Nowych oraz Wojskowym Biurze Historycznym przechowywane są depozyty po żołnierzach Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Według informacji AAN w obu instytucjach znajdowały się łącznie 4284 takie depozyty. Są wśród nich legitymacje, ordery i odznaczenia, prywatna korespondencja, fotografie, dokumenty dotyczące śmierci, a także przedmioty osobiste, między innymi zegarki, obrączki, różańce czy pamiątki codziennego użytku. Depozyty przez dziesięciolecia pozostawały w Wielkiej Brytanii. Do Polski zostały przekazane na początku XXI wieku. Archiwalne źródła wskazują na lata 2002 i 2003, a więc nie, jak pojawia się czasem w opisach, połowę lat 90. XX wieku. Wśród żołnierzy, po których zachowały się depozyty, znajdują się również osoby związane z ziemią konińską.
Jedną z najlepiej udokumentowanych historii jest los Józefa Kwiecińskiego, urodzonego 4 maja 1917 roku. Baza polskiego personelu lotniczego wskazuje jako miejsce jego urodzenia Kamienicę w powiecie konińskim. Kwieciński był pilotem i służył w 145. Dywizjonie RAF. Jego depozyt znajduje się w Archiwum Akt Nowych w Warszawie. 12 sierpnia 1940 roku, w czasie Bitwy o Anglię, 23 letni Kwieciński nie powrócił z lotu bojowego. Dostępne źródła wskazują, że leciał samolotem Hawker Hurricane I P3391 i zaginął podczas walki na południe od wyspy Wight. Jego ciała nie odnaleziono. Dzień wcześniej, 11 sierpnia, odniósł zwycięstwo powietrzne nad niemieckim Messerschmittem Bf 109.
W przekazanych nam informacjach wskazano również dwa depozyty znajdujące się w zasobach Wojskowego Biura Historycznego. Pierwszy ma dotyczyć Eryka Szymczaka Śleznera, urodzonego 16 kwietnia 1925 roku w Sługocinie. Na obecnym etapie nie udało nam się znaleźć w dostępnych internetowo, wiarygodnych źródłach wystarczających informacji pozwalających szczegółowo odtworzyć jego wojenną służbę. Dlatego nie przesądzamy również, z jakiego powodu posługiwał się dwuczłonowym nazwiskiem. Drugi depozyt ma należeć do Wawrzyńca Domina, urodzonego 1 sierpnia 1908 roku w Marczyniewie. Według przekazanych informacji służył jako bombardier, zmarł 3 września 1942 roku po ewakuacji polskich oddziałów ze Związku Sowieckiego i został pochowany w Pahlavi, dzisiejszym Bandar e Anzali w Iranie. Te szczegóły wymagają jeszcze potwierdzenia w dokumentacji Wojskowego Biura Historycznego, dlatego przedstawiamy je jako informacje pochodzące z materiału źródłowego przekazanego redakcji.
Najważniejszy jest dziś apel o odnalezienie krewnych żołnierzy. Archiwum Akt Nowych wyjaśnia, że depozyty mogą zostać przekazane rodzinom po przedstawieniu dokumentów potwierdzających odpowiedni stopień pokrewieństwa lub prawa do dziedziczenia. Mogą to być między innymi akty urodzenia, małżeństwa i zgonu albo dokumenty potwierdzające prawa spadkobiercy. To znacznie więcej niż archiwalne dokumenty. W wielu przypadkach są to ostatnie materialne ślady ludzi, którzy opuścili swoje rodzinne strony i zginęli podczas wojennej tułaczki.
Jeżeli wśród naszych Czytelników są krewni Józefa Kwiecińskiego, Eryka Szymczaka Śleznera lub Wawrzyńca Domina, prosimy o kontakt z redakcją infoKonin. Informację warto również udostępnić, być może dzięki temu pamiątki po żołnierzach po ponad 80 latach trafią do ich rodzin.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze